Ratyfikacji sprzeciwiają się m.in. Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie (NRA) oraz inne konserwatywne grupy. - Wycofujemy nasz podpis. Prześlę prośbę do Senatu, by porzucił proces ratyfikacji - zapowiedział w piątek na zjeździe NRA Trump. Dodał, że ONZ wkrótce otrzyma oficjalne zawiadomienie o wycofaniu.

Grupy lobbujące przeciwko traktatowi twierdzą, że porozumienie podważyłoby prawo do broni w Stanach Zjednoczonych. Administracja Obamy odrzucała takie zarzuty.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych zatwierdziło traktat w kwietniu 2013 roku a Stany Zjednoczone, światowy eksporter broni nr 1, głosowały za jego przyjęciem, pomimo ostrego sprzeciwu ze strony NRA.

Deklaracja Trumpa wywołała natychmiastowe negatywne reakcje ze strony niektórych międzynarodowych organizacji praw człowieka.

Dotychczas 101 państw formalnie przystąpiło do traktatu. Kolejnych 29, w tym Stany Zjednoczone, podpisało go, ale jeszcze oficjalnie nie ratyfikowało.

Przemawiając do zwolenników NRA na konwencji w Indianapolis Trump ogłosił się „mistrzem Drugiej Poprawki” (do konstytucji - red.). Ocenił, że konstytucyjne prawo do noszenia broni jest zagrożone - Ale nie wtedy, gdy tu jesteśmy - przemawiał.

To kolejne międzynarodowe porozumienie, z którego USA wycofują się w czasie kadencji Trumpa. Wcześniej obecny prezydent Stanów Zjednoczonych zadeklarował wyjście z porozumienia klimatycznego z Paryża czy wypowiedział Rosji traktat INF.