– Takiego boomu gospodarczego świat jeszcze nie widział. Ameryka znów jest po stronie zwycięzców. I wyznacza wzór umów handlowych XXI wieku – na kilka godzin przed rozpoczęciem we wtorek procesu w Senacie amerykański przywódca odleciał z Waszyngtonu tak daleko, jak tylko się dało: do Davos. I tu, przed salą wypełnioną szefami największych korporacji świata, forsował tylko jedną myśl: jak znakomicie przełamał rzekomy marazm Stanów odziedziczony po Baracku Obamie. O możliwości odsunięcia go od władzy nie wspomniał.