- Nasz prezydent wielokrotnie powtarzał, że rosyjska inżynieria w tym sektorze znacznie przewyższa poziom, który inne kraje zdołały osiągnąć i jest on wyjątkowy - powiedział rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
W ubiegłym tygodniu podczas próbnego testu rakiety doszło do eksplozji. Zginęło co najmniej pięć osób, a trzy inne zostały ranne. Takie informacje przekazała państwowa agencja Rosatom.
"Stany Zjednoczone wiele wyciągają po eksplozji pocisku w Rosji" - napisał na Twitterze prezydent Donald Trump. "Mamy podobną, choć bardziej zaawansowaną technologię" - dodał.
Amerykański prezydent zasugerował, że eksplozji uległ pocisk, który NATO określa jako SSC-X-9 Skyfall. To rakieta dalekiego zasięgu, która jest napędzana przez mały reaktor jądrowy.
Na początku sierpnia Stany Zjednoczone oficjalnie wycofały się z układu INF (Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu). Otworzyło to drogę do nowego wyścigu zbrojeń z Rosją.
Wcześniej NATO zażądało od Moskwy zniszczenia nowego jądrowego systemu pocisków manewrujących, który Stany Zjednoczone uważają za naruszenie traktatu.
W lutym prezydent Władimir Putin powiedział, że Rosja nie dąży do agresji, jednak broń jądrowa zostanie skierowana w stronę Stanów Zjednoczonych, jeśli Amerykanie rozmieszczą w Europie swoje rakiety.