Reklama

Trumpowi zostaje już tylko Polska

Prezydent USA, odwołując wizytę w Danii, zraża jeden z ostatnich przyjaznych mu krajów Europy
Duńska premier Mette Frederiksen i szef grenlandzkiego rządu regionalnego Kim Kielsen na spotkaniu n

Duńska premier Mette Frederiksen i szef grenlandzkiego rządu regionalnego Kim Kielsen na spotkaniu na Grenlandii 19 sierpnia

Foto: AFP

To było totalne zaskoczenie nie tylko dla Duńczyków, ale nawet dla najbliższych współpracowników Donalda Trumpa. Jeszcze w poniedziałek po południu ambasador USA w Kopenhadze Carla Sands wysłała tweet ze zdjęciem wielkiego telebimu w centrum stolicy królestwa i komentarzem: Dania jest gotowa na przyjazd prezydenta USA. Partner, sojusznik, przyjaciel.

Dlatego, gdy nadeszła, również za pośrednictwem Twittera, wiadomość od Trumpa o odwołaniu wizyty państwowej, cały naród poczuł się oburzony, obrażony i skłonny do równie impulsywnej odpowiedzi, co amerykańskiego prezydenta. Do tego stopnia, że w środę od rana Trime Bransen, minister obrony, musiała zapewniać duńskie media, że królestwo nie będzie jednak renegocjować porozumień z Brukselą i starać się o pełny udział w budowie unijnej polityki obronnej. Dania ma tzw. opt-out: możliwość bojkotowania integracji w tym obszarze.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama