– Władimirze, zróbmy razem wszystko, by iść naprzód, póki nie osiągniemy celu – apelował we Władywostoku japoński premier Shinzo Abe do gospodarza spotkania, prezydenta Putina. Warunkiem podpisania traktatu jest rozstrzygnięcie problemu Wysp Kurylskich, zajętych przez ZSRR w 1945 roku, które Japonia uważa za swoje terytorium.
– Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się takie proste, ale ten kłopot dostaliśmy w spadku z przeszłości – wymijająco odpowiadał rosyjski prezydent. – Jest mnóstwo problemów związanych z podpisaniem traktatu pokojowego, które nie dotyczą tylko stosunków dwustronnych. Są problemy związane z bezpieczeństwem (...) i zobowiązania Japonii wobec państw trzecich, w tym USA – dodał.