Senator Elizabeth Warren i senator Bernie Sanders są reprezentantami lewego skrzydła Partii Demokratycznej. Przed prawyborami obydwoje zawarli nieformalny pakt o nieagresji - i dotychczas unikali bezpośrednich ataków na siebie w ramach kampanii prawyborczej.
Sytuacja zmieniła się niedawno, gdy Warren potwierdziła doniesienia mediów na temat spotkania z Sandersem z 2018 roku, w czasie którego senator z Vermont miał powiedzieć jej, że jego zdaniem kobieta nie ma szans, by wygrać z Donaldem Trumpem w wyborach prezydenckich w 2020 roku.
Sanders zaprzeczył tym doniesieniom twierdząc, że w czasie spotkania mówił jedynie, iż Trump jest "seksistą, rasistą i kłamcą, który wykorzysta jako oręż (w kampanii prezydenckiej - red.) wszystko, co będzie mógł".
Po debacie prawyborczej w Iowa Warren nie podała ręki Sandersowi, po czym - jak wynika z relacji prowadzącego debatę dziennikarza - powiedziała mu, że "nazwał ją kłamcą w ogólnokrajowej telewizji".
- Co? - odparł Sanders.
- Nazwałeś mnie kłamcą w ogólnokrajowej telewizji - powtórzyła Warren.
- Wiesz, nie mówmy o tym teraz. Jeśli chcesz o tym rozmawiać, będziemy rozmawiać - powiedział Sanders.
- W każdej chwili - odparła Warren.
- To ty nazwałaś mnie kłamcą. Powiedziałaś mi... dobrze, nie mówmy o tym teraz - dodał Sanders.
Elizabeth Warren i Bernie Sanders są najpoważniejszymi rywalami faworyta prawyborów prezydenckich, Joe Bidena.
Głosowania w prawyborach rozpoczną się 3 lutego w stanie Iowa. O nominację stara się obecnie 12 kandydatów i kandydatek.