Nadal większość przypadków śmiertelnych i zachorowań notuje się w prowincji Hubei, w której znajduje się Wuhan. To właśnie w tym mieście, w grudniu 2019, pojawił się nieznany dotąd koronawirus 2019-nCoV.

Koronawirus jest już obecny w każdej chińskiej prowincji. 2019-nCoV dotarł też do kilkunastu krajów na całym świecie.

Komitet Nadzwyczajny WHO ma w czwartek obradować za zamkniętymi drzwiami w sprawie tego, czy uznać koronawirus za zagrożenie globalne.

- Rozprzestrzenianie się koronawirusa w ostatnich kilku dniach, szczególnie przechodzenie wirusa z człowieka na człowieka, niepokoi nas - mówi dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Ghebreyesus wskazuje tu na Niemcy, Wietnam i Japonię - czyli kraje na terenie których doszło do zakażenia się wirusem przez osoby, które nie były w Chinach.

- Jednakże liczba (zakażonych) poza Chinami jest nadal względnie niewielka - dodał.

Tymczasem Japonia ewakuowała kolejną grupę swoich obywateli z Wuhan. U dziewięciu ewakuowanych zaobserwowano objawy choroby - gorączkę i kaszel - informuje japońska telewizja NHK.

Nowy wirus należy do tej samej rodziny wirusów co wirus wywołujący SARS - zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. W wyniku epidemii SARS w latach 2002-2004 zmarły 774 osoby.