"Rzeczpospolita" informowała przed rozpoczęciem posiedzenia, że decyzja o zaostrzenia kwarantanny ma zapewnić jak największy spadek liczby zachorowań przed świętami wielkanocnymi.

Eksperci obawiają się, że wraz ze wzrostem temperatury, coraz więcej osób może decydować się na spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu.

Nie zapadła jeszcze decyzja w sprawie zamknięcia sklepów z wyjątkiem spożywczych, choć taki pomysł też się pojawił.

O planach rządu poinformowali premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski. 

- Za nami kolejny tydzień obostrzeń w życiu prywatnym i zawodowym. Bardzo dziękuję tym, którzy umożliwiają nam w dalszym ciągu dostęp do artykułów spożywczych, do aptek, do opieki - powiedział Morawiecki.

Czytaj także:

Polska i świat walczą z koronawirusem - relacja z 24 marca

Dane z Hiszpanii: Ponad 6,5 tys. nowych zarażeń

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Austria chce przebadać setki tysięcy obywateli

- Wdrażamy ograniczenia w poruszaniu się. Będą dotyczyć każdego z nas. Ta decyzja jest niezbędna, aby maksymalnie ograniczyć naszą aktywność - dodał premier.

Będzie obowiązywał zakaz wychodzenia z domu. Wyjątkiem będzie wyjście do pracy, do sklepu, apteki lub lekarza.

Szef rządu zapowiedział m.in. ograniczenie liczby osób w komunikacji miejskiej. Każdy środek komunikacji może być tylko wypełniony w połowie miejsc siedzących.

- Wprowadzimy również ograniczenia dotyczące komunikacji publicznej - dopuszczalna liczba pasażerów to miejsca siedzące podzielone przez dwa. Nie może być tłoku, musi być dystans. Zostawmy te środki dla osób, które muszą udać się do zakładu pracy czy do sklepu - wyjaśnił premier.

W kraju będzie obowiązywał zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób. Podobne środki wprowadzono m.in. w Niemczech. 

Nadal będą obowiązywały ograniczenia, które wprowadzono wcześniej. Już wcześniej wprowadzono ograniczenie działalności galerii handlowych, lokali gastronomicznych i punktów rozrywki.

- Jeśli nie ograniczymy kontaktów do maksimum, nie ograniczymy liczby chorych, nie uratujemy ludzkich żyć - powiedział minister Szumowski.

Rząd wprowadził zakaz organizacji imprez. Wyjątkiem są wydarzenia, w których uczestniczą członkowie rodziny lub osoby pozostające w stałym pożyciu.

Premier pytany o wpływ nowych ograniczeń na datę wyborów prezydenckich, odpowiedział, że obostrzenia nie wpływają na zaplanowany termin wyborów.

- Ograniczamy liczbę osób uczestniczących w obrzędach liturgicznych, w mszach świętych do pięciu osób, nie licząc oczywiście osób sprawujących te obrzędy - kapłanów, albo osób, które uczestniczą np. w pogrzebie, czyli osób zatrudnionych w zakładach pogrzebowych - zapowiedział minister zdrowia.

- Myślę, że radykalne ograniczenia w związku z pandemią koronawirusa są niezbędne, i że decyzja o nich zapadnie w najbliższych dniach, a być może nawet godzinach - zapowiadał dziś rano w rozmowie z Polsat News wicepremier Jarosław Gowin.

W Polsce jak dotąd wirusa wykryto u 774 osób, dziewięć osób zmarło.

Bardziej radykalne ograniczenia wprowadzono już m.in. w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Kanclerz Angela Merkel poinformowała w niedzielę o wprowadzeniu zakazu spotkań publicznych, w których udział brałyby więcej niż dwie osoby.

Premier Boris Johnson w poniedziałek ogłosił, że Brytyjczycy będą mogli opuszczać domy tylko w konkretnych celach: zrobienia zakupów, raz dziennie uprawiania sportu samemu lub z członkami gospodarstwa domowego, wizyty w aptece oraz wyjścia do pracy, gdy jest to konieczne.