Nowe odnotowane przypadki dotyczą: 18 osób z woj. śląskiego, 14 osób z woj. małopolskiego, 12 osób z woj. wielkopolskiego, 10 osób z woj. świętokrzyskiego, 9 osób z woj. dolnośląskiego, 8 osób z woj. pomorskiego, 6 osób z woj. podlaskiego, 6 osób z woj. opolskiego, 6 osób z woj. lubelskiego, 4 osób z woj. zachodniopomorskiego, 3 osób z woj. podkarpackiego, 3 osób z woj. warmińsko-mazurskiego.
Ministerstwo zdrowia poinformowało o śmierci czterech pacjentów. Są to: 40-letnia kobieta hospitalizowana w Krotoszynie, 87-letni mężczyzna hospitalizowany w Tychach, 61-letni mężczyzna hospitalizowany we Wrocławiu i 75-letni mężczyzna hospitalizowany w Łańcucie.
W niedzielę potwierdzono najwięcej dotąd przypadków COVID-19 w Polsce - 475. Jednak od soboty, bez wcześniejszych zapowiedzi, Ministerstwo Zdrowia zaczęło publikować dwa komunikaty, w miejsce dotychczasowych trzech, w sobotę nie poinformowano więc oficjalnie o ani jednym przypadku na Mazowszu, polskim centrum epidemii.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
