Do ataku Izraela na cele w pobliżu Damaszku doszło w nocy 6 lutego.

Konaszenkow poinformował dzień później, że samolot lecący z Teheranu do Damaszku znalazł się w "strefie ostrzału artyleryjskiego" w momencie, gdy podchodził do lądowania w Damaszku.

Samolot został następnie odeskortowany ze strefy zagrożenia i wylądował w bazie wojskowej w Humajmim, w której stacjonują Rosjanie.

- Fakt, że w operacjach izraelskiego sztabu generalnego samoloty pasażerskie są wykorzystywane do zasłaniania się przed ostrzałem syryjskich systemów rakietowych, staje się czymś typowym dla izraelskich sił powietrznych - powiedział rzecznik rosyjskiego resortu obrony.

Konaszenkow poinformował też, że Izrael ostrzelał cele w pobliżu Damaszku nie naruszając syryjskiej przestrzeni powietrznej (samoloty izraelskie miały dokonać ataku znad Libanu i Wzgórz Golan).

Izraelskie myśliwce miały wystrzelić osiem rakiet powietrze-ziemia w kierunku celów ataku.