Reklama

Abp Kondrusiewicz: Powiedziano, że mam zakaz wjazdu na Białoruś

- Kilkakrotnie próbowałem się dodzwonić do administracji prezydenta Aleksandra Łukaszenki, ale nikt nie odebrał - mówi "Rzeczpospolitej" abp Tadeusz Kondrusiewicz, zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi, który ostatnio nie został wpuszczony do kraju.
Abp Tadeusz Kondrusiewicz

Abp Tadeusz Kondrusiewicz

Foto: catholic.by

"Rzeczpospolita": Po podróży służbowej w Polsce na Białoruś nie wpuszczono na Białoruś zwierzchnika białoruskiego Kościoła i obywatela Białorusi. Czy Ekscelencja rozumie co się stało?

Nie rozumiem. Nie po raz pierwszy przekraczam granicę. Wyjeżdżałem w poniedziałek 24 sierpnia i już po stronie polskiej poinformowano mnie, że muszę odbyć kwarantannę, albo otrzymać odpowiednie pozwolenie polskiego sanepidu, co można załatwić drogą elektroniczną. Więc musiałem się cofnąć na Białoruś - i wtedy nie było żadnego kłopotu. Po kilku godzinach przekroczyłem granicę. Tydzień później, kiedy wracałem do domu, powiedziano, że mam zakaz wjazdu na Białoruś. Dwie osoby, które mi towarzyszyły wpuszczono. Trudno mi to zrozumieć, bo według prawa białoruskiego, obywatela mogą nie wypuścić z kraju, ale wpuścić muszą. Za radą pograniczników napisałem list do kierownictwa Komitetu Pogranicznego Republiki Białoruś. Odpowiedzi na razie nie dostałem.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama