Ćwiczenia są częścią manewrów Han Kuang - największych, dorocznych manewrów wojskowych na Tajwanie. We wcześniejszej fazie tych manewrów Tajwan przeprowadził strzelania z użyciem amunicji bojowej (w lipcu).

Trwające właśnie ćwiczenia mają "sprawdzić zdolność tajwańskiego dowództwa do przyjęcia właściwej strategii obronnej i koordynowania działań różnych rodzajów sił zbrojnych w czasie ofensywy przeciwko Tajwanowi" - głosi komunikat tajwańskiego resortu obrony.

Ćwiczenia będą obserwowane przez przedstawicieli Amerykańskiego Instytutu na Tajwanie, który pełni - de facto - rolę ambasady USA na wyspie.

W środę i czwartek ponad 30 samolotów bojowych Chin i siedem okrętów Chin pojawiło się na południowy-zachód od Tajwanu.

Podczas rozpoczynających się właśnie ćwiczeń tajwańska armia będzie ćwiczyć m.in. obronę przed atakiem z tego kierunku.

W piątek prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen ostrzegła, że Pekin nie powinien lekceważyć "woli Tajwanu do obrony się" i "determinacji Tajwańczyków jeśli chodzi o stanie na straży ich wolności i demokratyczny styl życia.

- Jeśli chodzi o naszą suwerenność, nie cofniemy się nawet o cal - podkreśliła prezydent Tajwanu.