- Myślę, że jesteśmy na tyle przygotowani, że możemy szybko postawić szpital polowy w Warszawie, kolejne prace trwają w Krakowie i Poznaniu - mówiła Emilewicz.

- Bardzo uważnie obserwuję sytuację w całej Europie, słucham kanclerz Angeli Merkel i myślę, że ta druga fala, o której mówiliśmy, że będzie, jest naprawdę duża, jest poważnym zagrożeniem. To od nas samych w dużej mierze zależy to, jak będziemy przeżywać święta - dodała była wicepremier.

- Strategia (walki z koronawirusem) jest realizowana - analiza punktowa sytuacji epidemicznej przez powiaty, grupy powiatów - podkreśliła Emilewicz.

- Wiosną odsunęliśmy, wypłaszczyliśmy falę zakażeń - mówiła też Emilewicz podkreślająca, że wiosną społeczeństwo wykazało się ogromną dyscypliną. - I o taką dyscyplinę powinniśmy dziś apelować - dodała posłanka klubu PiS.

- Rekonstrukcją zajmowali się dziennikarze i opozycja, przygotowania (do drugiej fali - red.) trwały - zapewniała też Emilewicz odrzucając zarzut, że większość rządząca zajmowała się sporami w koalicji zamiast przygotowywaniem kraju do drugiego uderzenia epidemii. 

- Ta ustawa i te przepisy były przygotowywane także wiosną - mówiła też posłanka klubu PiS na zarzut, że nowelizacje w ustawach mających ułatwić walkę z epidemią trafiły do Sejmu kilkanaście godzin przed posiedzeniem Sejmu, na którym miały zostać przyjęte.