Zakażeni są Marc Short, szef personelu Pence'a, i doradca Marty Obst a także co najmniej troje pracowników biura Mike'a Pence'a.
Short należał do tych, którzy kwestionowali obostrzenia związane z pandemią.
Dziennik podaje, że Mark Meadows, szefujący personelowi Białego Domu, starał się zapobiec ujawnieniu tej informacji w mediach.
Czytaj także:
USA biją dzienny rekord zakażeń. 84 tysiące przypadków
Mimo zakażenia współpracowników Pence, który kieruje grupą zadaniową ds. koronawirusa w Białym Domu, zdecydował o kontynuowaniu kampanii.
"To z pewnością spowoduje kolejne pytania o to, jak poważnie Biały Dom traktuje ryzyko, które ponoszą jego pracownicy i osoby, które mają z nimi kontakt" - pisze "New York Times". Przypomina też, że w Białym Domu nie obowiązuje nakaz rutynowego noszenia maseczek.
W ciągu ostatnich dwóch dni podczas wieców Trump podkreślał, że pandemia "odwraca się o 180 stopni". Mówił tak mimo odnotowanych w ubiegłym tygodniu rekordów dobowych zakażeń.
To już trzeci przypadek wystąpienia ogniska zakażeń w Białym Domu. Przy okazji poprzedniego zakażony został Donald Trump i ponad 30 osób z jego otoczenia.