Fauci na antenie PBS podkreślił, że należy uczynić założenie, iż nowy szczep koronawirusa dotarł już do USA.
- Jeśli obserwujemy coś rozpowszechnionego w Wielkiej Brytanii, mutacje występują też w RPA i biorąc pod uwagę podróżowanie (ludzi) po świecie, nie byłbym zdziwiony, gdyby (nowy wariant koronawirusa) już tu był - mówił epidemiolog.
- Kiedy zaczniemy go szukać, znajdziemy go - dodał.
Dr Fauci dodał, że szczep ten nie jest zapewne tak powszechny w USA jak w Wielkiej Brytanii, ale - jak stwierdził - "jest pewien, że wcześniej lub później" zostanie wykryty w USA.
Epidemiolog podkreślił, że SARS-CoV-2 to tzw. wirus RNA - a takie wirusy mają skłonność do częstego mutowania.
- Większość mutacji nie ma znaczenia funkcjonalnego. Ta mutacja (wykryta w Wielkiej Brytanii - red.) mogła jednak pozwolić wirusowi na szybsze rozprzestrzenianie się - ocenił.
Jednocześnie dr Fauci zwrócił uwagę, że na razie nic nie wskazuje na to, by mutacja zwiększyła zjadliwość koronawirusa.
- Ona nie sprawia, że ludzie bardziej chorują i nie wygląda na to, aby miała wpływ na ochronę zapewnianą przez szczepionki, z których obecnie korzystamy - dodał.