Na liczącym 23 mln mieszkańców Tajwanie ostatnie lokalne zakażenie koronawirusem przed 22 grudnia wykryto 12 kwietnia.
W ciągu doby na Tajwanie oprócz jednego lokalnego zakażenia wykryto też trzy zakażenia u osób przybywających spoza granic kraju.
Od początku epidemii na Tajwanie wykryto 770 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Na wyspie zmarło 7 osób chorych na COVID-19.
Tajwan nie zdecydował się na zawieszenie lotów z Wielkiej Brytanii w której wykryto nowy, potencjalnie bardziej zakaźny szczep koronawirusa SARS-CoV-2.
Na Tajwanie - jak przypomina CNN - nigdy nie wprowadzano ścisłego reżimu sanitarnego, ani nie ograniczono praw obywatelskich przy walce z koronawirusem. Władze wyspy skupiały się w walce z COVID-19 na jak najszybszym działaniu - już 31 grudnia na Tajwanie zaczęto poddawać dokładnym kontrolom i badaniom osoby przybywające na wyspę z Wuhan.
Pierwszy przypadek COVID-19 wykryto na Tajwanie 21 stycznia - wówczas osobom przybywającym z Wuhan zakazano wjazdu na wyspę. Zaczęto też poddawać ścisłym kontrolom podróżnych z Chin.
Wszystko to miało miejsce przed poddaniem lockdownowi samego Wuhan (23 stycznia). Do marca Tajwan zakazał wjazdu na wyspę niemal wszystkim obcokrajowcom.