Obowiązujące obecnie obostrzenia wprowadzono w Danii w grudniu w celu powstrzymania transmisji bardziej zakaźnych wariantów koronawirusa. Dania ma jeden z najniższych wskaźników zakażeń w Europie.

Teraz duński rząd ma ponownie pozwolić na otwarcie sklepów liczących mniej niż 5 tys metrów kwadratowych. Dopuszczalny będzie też udział w zgromadzeniach publicznych liczących do 25 osób.

Szkoły zostaną otwarte w części kraju, ale ich uczniowie będą poddawani testom na COVID-19 dwa razy w tygodniu.

Minister zdrowia Magnus Heunicke przyznaje, że łagodzenie obostrzeń może doprowadzić do wzrostu liczby chorych na COVID-19 w szpitalach. Heunicke spodziewa się, że w połowie kwietnia w duńskich szpitalach może być nawet ok. 880 chorych na COVID-19 (obecnie - 247).

Jednocześnie na otwarciu sklepów duńska gospodarka ma zyskać 2 mld koron (327 mln dolarów) co miesiąc - wylicza minister finansów Nicolai Wammen.

W Danii wykryto jak dotąd 208 556 zakażeń koronawirusem. 2 343 zakażonych zmarło.