Protestujący skandowali "Marito precz" i "Wszyscy precz". Uczestnicy protestów krytykują rząd za to, że w kraju brakuje łóżek w szpitalach na oddziałach intensywnej terapii oraz leków w czasie, gdy liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 rośnie.

- W szpitalach nie ma strzykawek, nie ma łóżek - mówił jeden z uczestników protestów, z którym rozmawiał Reuters. Mężczyzna przyjechał do Asuncion z miasta Hernandarias znajdującego się 340 km na wschód od stolicy kraju.

- Mieli rok na przygotowanie się i nic nie zrobili - dodał.

W piątek protest zakończył się starciem demonstrantów z policją. Policjanci użyli gazu łzawiącego i strzelali do protestujących z broni gładkolufowej.

Demonstracje powtórzyły się w sobotę i niedzielę.

Impeachmentu prezydenta domaga się też część parlamentarzystów, ale prezydent cieszy się wciąż na tyle dużym poparciem, by utrzymać stanowisko - pisze Reuters.

W związku z protestami Abdo musiał jednak dokonać zmian w swoim gabinecie. W poniedziałek nowym ministrem zdrowia został lekarz Julio Borba.

W Paragwaju w ciągu ostatniej doby wykryto rekordowe, 1 817 zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Zmarło 25 chorych na COVID-19. Łącznie od początku epidemii w kraju wykryto 169 870 zakażeń, zmarło 3 343 chorych na COVID-19.