Jak pisze Reuters, 67-letni Władimir Putin, który od ponad dwóch dekad dominuje w świecie rosyjskiej polityki, stał się przedmiotem wielu teorii spiskowych.

Według jednej z nich, Putin ma "armię sobowtórów", którzy ze względów bezpieczeństwa zastępują go podczas wybranych wystąpień publicznych. Autorzy twierdzą, że teorię można potwierdzić analizując wykonane na przestrzeni lat fotografie Putina. Zdjęcia miałyby dowodzić, że nie zawsze prezydent Rosji występuje osobiście.

O te doniesienia Putina zapytała agencja TASS. "Czy jest pan prawdziwy?" - usłyszał prezydent i odparł: - Tak.

Rosyjski przywódca zaprzeczył, jakoby korzystał z sobowtórów. Przyznał, że otrzymał taką propozycję.

- Odmówiłem korzystania z sobowtórów. To (propozycja - red.) miało miejsce w czasie najtrudniejszego okresu walki z terroryzmem - powiedział Putin dodając, że ma na myśli początek XXI wieku.

Władimir Putin powiedział także, że rzadko korzysta z nowoczesnych smartfonów, woli telefon stacjonarny.

Pod koniec 2018 r. o niechęci Putina do telefonów komórkowych informował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. - Stare dobre szyfrowane linie, używane przez wysokich rangą przedstawicieli władz, przeżyją wszystkie smartfony - mówił wówczas oceniając, że korzystanie z nowoczesnych telefonów komórkowych to "dobrowolny ekshibicjonizm" i gotowość do "wystawiania wszystkiego na widok publiczny", co w przypadku prezydenta Rosji "jest całkowicie niemożliwe".