Aleksiej Nawalny w ten sposób chce zaprotestować przeciw warunkom, które, jak tłumaczy, powodują pogorszenie się jego stanu zdrowia.
"Rozpocząłem strajk głodowy, aby zażądać przestrzegania prawa i umożliwienia wizyty wybranego przeze mnie lekarza" - poinformował opozycjonista.
Informacje o prowadzonej głodówce pojawiła się na profilu Nawalnego na Instagramie.
Nawalny został w zeszłym miesiącu skazany na 2,5 roku pobytu w kolonii karnej i przewieziony do Pokrowa.
W ubiegłym tygodniu zwrócił się do państwowej komisji o pomoc w uzyskaniu dostępu do zastrzyków przeciwbólowych. Tłumaczył, że służba więzienna działa celowo, by pogorszyć stan jego zdrowia.
44-letni opozycjonista cierpi na silne bóle nogi. Jedyny środek farmakologiczny, jakiego się doczekał, to dwie tabletki ibupromu dziennie, a przyczyny bólu nie zostały zdiagnozowane.
Nawalny przebywa obecnie w łagrze, w którym odsiaduje wyrok w związku zarzutami korupcyjnymi. Wyrok ten zapadł kilka lat temu, ale jego wykonanie zostało warunkowo zawieszone. Teraz Nawalny trafił do łagru ponieważ zarzucono mu złamanie zasad warunkowego zwolnienia w czasie, gdy przebywał w Niemczech, gdzie leczono go w związku z prawdopodobną próbą otrucia z użyciem bojowego środka chemicznego z grupy nowiczoków.
Kreml zaprzecza oskarżeniom, jakoby miał coś wspólnego z otruciem Nawalnego. Tymczasem Nawalny utrzymuje, że decyzję o próbie otrucia go musiał podjąć prezydent Władimir Putin.