W środę Światowa Organizacja Zdrowia uznała rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 za pandemię. To pierwsza tego typu decyzja WHO od prawie 11 lat.
W czwartek szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus na spotkaniu z dyplomatami w Genewie podkreślił, że uznanie sytuacji za pandemię nie powinno zachęcać państw do rezygnacji z walki o zatrzymanie rozprzestrzenianie się wirusa.
- To kontrolowana pandemia - powiedział Ghebreyesus. - Jesteśmy głęboko zaniepokojeni, że niektóre państwa nie podchodzą do tego zagrożenia z niezbędnym do opanowania sytuacji zaangażowaniem politycznym - dodał.
Jako "błędną i niebezpieczną" uznał myśl, by władze krajów zamiast na ograniczaniu pandemii koncentrowały się na łagodzeniu jej skutków.
Z powodu wywoływanej przez koronawirus SARS-CoV-2 choroby COVID19 zmarło ponad 4600 osób. Wirus dotarł do ponad 100 państw.
- By ratować życia musimy ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa - podkreślił szef WHO. - To oznacza, że trzeba odszukać i odizolować jak najwięcej nosicieli, a kwarantannie poddać osoby, z którymi mieli oni bliski kontakt - dodał.
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia wezwał władze państw do przeprowadzania testów na obecność koronawirusa w każdym podejrzanym przypadku, by w ten sposób spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa.
- Jeśli nawet transmisji wirusa nie da się powstrzymać, to można ją spowolnić, i w ten sposób chronić placówki medyczne, domy opieki dla seniorów i inne ważne ośrodki - ale tylko wtedy, gdy dokonuje się testów we wszystkich podejrzanych przypadkach - zaznaczył.
Zdaniem szefa WHO, najważniejsze jest opanowanie rozprzestrzeniania się wirusa. - Nie sposób walczyć z wirusem, gdy nie wie się, gdzie on jest. To oznacza konieczność wdrożenia odpowiedniego systemu nadzoru, by odnajdować, izolować, badać i leczyć każdy przypadek, by przerwać łańcuch zakażeń - oświadczył dyrektor.