Dwa dni temu informowaliśmy, że Chiny chcą przekazać Polsce środki ułatwiające walkę z epidemią koronawirusa, m.in. testy wykrywające wirusa oraz odzież ochronną. „Strona chińska nigdy nie zapomni o pomocnej dłoni wyciągniętej przez rząd polski i Polaków w stronę Chin, gdy te walczyły z epidemią. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” - przekazała ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce.
Dowiedz się więcej: Chiny oferują Polsce pomoc w walce z koronawirusem
Do Polski z Chin mogą trafić: zestawy testowe wykrywające wirusowy kwas nukleinowy, maseczki N95, medyczna odzież ochronna, w tym okulary ochronne, rękawiczki, ochraniacze na obuwie.
- Proszę sobie wyobrazić, że to państwo, od którego zaczęła się ta straszliwa pandemia, jaką dzisiaj przeżywamy (…), dzisiaj reklamuje się jako państwo bezpieczne od jakiegokolwiek zagrożenia, gdzie nie ma w ogóle żadnych problemów związanych z tym wirusem i jest gotowe wszystkim pomagać - komentował w czwartek Antoni Macierewicz. - Tutaj się nasuwa stare znane powiedzenie rzymskie bazujące na wojnie trojańskiej: „timeo Danaos et Dona ferentes – boję się Greków, nawet kiedy niosą dary - dodał były minister obrony narodowej w swoim wideofelietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam.
- Mówię o tym dlatego, że nie przypadkiem w Stanach Zjednoczonych coraz częściej odzywają się głosy wskazujące na to, że to właśnie Chiny były i są największym, obok Rosji, zagrożeniem dla bezpieczeństwa świata. Nawet jeżeli niezwiązanym z obecnością militarną czy gospodarczą, to związanym właśnie z różnymi eksperymentami biologicznymi. W żadnym wypadku nie chce nikogo o nic oskarżać. Na pewno Polska nie może się stać „portem”, poprzez który wpływy chińskie rozpowszechnią się w całej Europie. Warto o tych zagrożeniach pamiętać – ostrzegał Macierewicz.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Były szef MON stwierdził, że USA „szukają teraz na gwałt państwa, które mogłoby dać miejsce dla ich produkcji, zwłaszcza związanej z informatyką, która dotychczas była w dużym stopniu umieszczona w Chinach, a która teraz z Chin jest wycofywana”. - Składają takie propozycje właśnie wobec Polski. Warto się zastanowić w perspektywie grożącego nam kryzysu gospodarczego, czy nie skorzystać właśnie z tej oferty Stanów Zjednoczonych. Polska we współpracy ze Stanami mogłaby stać się rzeczywiście informatyczną potęgą na świecie - ocenił Antoni Macierewicz.
