Reklama

Rosjanie wychodzą z Gruzji

Żołnierze rosyjscy zaczęli się wycofywać z tak zwanych stref bezpieczeństwa w Gruzji zajętych w sierpniu podczas wojny

Publikacja: 06.10.2008 03:53

Na początek opuścili posterunek w miejscowości Ali na północny zachód od Gori, 15 km od granicy z Osetią Południową. Potwierdzili to obserwatorzy z Unii Europejskiej. Gruzińska telewizja Rustawi 2 podała, że w nocy z soboty na niedzielę do wioski Urta niedaleko granicy z Abchazją przyjechało około 30 rosyjskich ciężarówek, które mają zabrać stamtąd sprzęt i amunicję. Rosjanie likwidują też posterunki w innych miejscowościach. Dziś zostanie zamknięty posterunek w Nadarbazewi (50 km na północny zachód od Tbilisi), będący zarazem rosyjskim centrum łączności.

– To wygląda na początek wycofywania – powiedział rzecznik gruzińskiego MSW Szota Utiaszwili. Ale zdaniem Lewana Ramiszwilego, szefa Instytutu Wolności w Tbilisi, posunięcia Rosjan mają też ukryty cel. – To szczególna taktyka. Mamy do czynienia nie tyle z wyprowadzeniem rosyjskich wojsk, ile z ich przemieszczeniem – powiedział „Rz“. – Rosja twierdzi, że wyprowadza swój kontyngent ze stref buforowych położonych na terytorium Gruzji, ale wzmacnia swoje siły w separatystycznych republikach Osetii Południowej i Abchazji, tłumacząc, że potrzebują one pomocy – dodał.

Zgodnie z porozumieniem podpisanym przez prezydentów Rosji – Dmitrija Miedwiediewa, Francji – Nicolasa Sarkozy’ego, i Gruzji – Micheila Saakaszwilego Rosjanie mają całkowicie wycofać się z Gruzji do 10 października. Ocenia się, że w utworzonych przez Rosję strefach buforowych stacjonowało łącznie 800 żołnierzy – na dziesięciu posterunkach niedaleko granicy z Abchazją i ośmiu na granicy z Osetią Południową.

W Gruzji jest już 200 obserwatorów z UE. Po wyjściu Rosjan będą rozlokowani w dawnych strefach buforowych.

Rosyjska prokuratura uznała, że za piątkowym wybuchem koło sztabu rosyjskich sił pokojowych w Cchinwali, w wyniku którego zginęło siedem (według innych doniesień 11) osób, stoi Gruzja.

Reklama
Reklama

– Grupa śledcza, która prowadzi obecnie wstępne śledztwo, ma wszelkie powody, by przypuszczać, że eksplozja w Cchinwali została spowodowana przez gruzińskie służby specjalne z zamiarem destabilizacji sytuacji w niepodległej republice (Osetii Południowej – red.) – powiedział przedstawiciel prokuratury Władimir Markin. Wczoraj wieczorem rosyjskie media poinformowały o ostrzale Cchinwali prowadzonym z gruzińskiej wioski Nikozi, w rezultacie którego zginął jeden cywil.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora:

[link=mailto://p.koscinski@rp.pl]p.koscinski@rp.pl[/link][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama