Informację taką przekazał na X rzecznik MWSiA Jacek Dobrzyński. "Istnieje uzasadnione podejrzenie, że poseł ukrywa się, stąd konieczność wydania listu gończego" - napisał.

Obrońca Romanowskiego: Mój klient się nie ukrywa

- Nie mam żadnej wiedzy, żeby mój klient się ukrywał  - powiedział w RMF FM obrońca Marcina Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski. - Absolutnie nie mogę potwierdzić informacji, żeby się ukrywał - podkreślił.

Jednocześnie odmówił odpowiedzi na pytania dotyczące miejsca jego pobytu polityka. - Nie chciałbym odpowiadać na pytania, które są objęte tajemnicą obrończą - mówił Lewandowski. Zapytany, czy Romanowski zamierza sam zgłosić się na policję, mecenas odpowiedział, że to prywatna decyzja Romanowskiego.

- Nie wiem, co tak naprawdę policja zrobiła, żeby ustalić miejsce pobytu mojego klienta. Tak, jak informowałem, jego stan zdrowia nie był najlepszy. Nie jest to chyba jakiś problem w zlokalizowaniu miejsca, gdzie jakaś osoba ewentualnie przebywa - mówił Lewandowski.

Gdzie jest Marcin Romanowski? Policja nie może go znaleźć 

Wniosek o list gończy policja zapowiedziała już w środę po bezskutecznych poszukiwaniach Romanowskiego, który decyzją Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa ma trafić na trzy miesiące do aresztu. Dzień wcześniej Romanowski nie stawił się w tym sądzie. Jego obrońca mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że Romanowski przeszedł bardzo poważną operację. Jednak na X pokazywały się jego posty.

Mec. Lewandowski zapowiedział, że odwoła się od decyzji sądu. - Szczerze mówiąc nie rozumiem tej decyzji w kontekście argumentacji sądu o obawę matactwa, gdzie nie ma w tej sprawie żadnej osoby, która jest związana z moim klientem i jest tymczasowo aresztowana. Z całą pewnością złożę zażalenie na to rozstrzygnięcie, jest to głęboko niesłuszne postanowienie i niezrozumiałe nawet z takiego punktu widzenia humanitarnego – dodał. 

Prokuratura zarzuca byłemu wiceministrowi sprawiedliwości m.in. przywłaszczenia powierzonego mu "mienia w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 milionów złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 milionów złotych". Byłemu wiceministrowi grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej

Marcin Romanowski może być zatrzymany w każdej chwili. Policja ma już potrzebne dokumenty