Reklama

Trump blokuje rządy Chin w WHO. Krytyka niesłuszna?

Fala krytyki uderzyła w USA za zawieszenie mimo pandemii finansowania genewskiej organizacji. Nie do końca słusznie.
Tedros Adhanom Ghebreyesus, Etiopczyk, którego na szczyt WHO wywindowały władze w Pekinie

Tedros Adhanom Ghebreyesus, Etiopczyk, którego na szczyt WHO wywindowały władze w Pekinie

Foto: afp

Epidemia, o której Donald Trump jeszcze miesiąc temu wyrażał się z lekceważeniem, zapewniając, że wraz z ociepleniem pogody „po prostu zniknie”, zbiera w USA przerażające żniwo. Już blisko 700 tys. zarażonych i 30 tys. zmarłych. Dlatego wielu podejrzewa, że dyskredytując Światową Organizację Zdrowia (WHO), prezydent chce odsunąć od siebie odpowiedzialność za spowodowanie tej tragedii.

– Gdyby WHO zrobiła swoją robotę i wysłała do Chin ekspertów, aby obiektywnie zbadać sytuację, epidemia mogłaby zostać zduszona w zarodku i spowodowałaby o wiele mniej ofiar – mówił Trump, ogłaszając zawieszenie na 60–90 dni składki USA. Wkład Ameryki dla WHO to 400–500 mln dol. rocznie, największy. Sekretarz stanu Mike Pompeo wyjaśnił, że po tym czasie WHO ma zostać „całkowicie przebudowana”.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama