Korespondencja z Nowego Jorku
To jeden z wielu wyrazów poparcia od ważnych osobistości, ale wyjątkowo ważny. Były prezydent Barack Obama od miesięcy obserwował z boku wyścig o nominację Partii Demokratycznej. Nawet jeżeli kandydaci powoływali się na niego i nawiązywali do jego kadencji, unikał komentarzy, zapowiadając, że wypowie się pod koniec prawyborów.
Teraz, gdy na polu walki po stronie demokratycznej został jeden kandydat – Biden, Obama wezwał Amerykanów do zjednoczonego poparcia go w listopadowych wyborach.
– On ma osobowość i doświadczenie potrzebne do tego, żeby nas poprowadzić przez ciemny okres w historii i mozolne wyciąganie gospodarki na prostą. Wiem, że otoczy się ekspertami, naukowcami, wojskowymi, którzy wiedzą, jak działa rząd, i zależy im na tym, aby działał dobrze – powiedział Obama w nagraniu wideo. Głosem prezydenta wygłaszającego odezwę do narodu wezwał Amerykanów do wykazania się hartem ducha w trudnych czasach pandemii i wyraził współczucie dla tych, którzy przez koronawirusa stracili bliskich albo dotykają ich problemy finansowe.
– Michelle i ja pamiętamy o was w naszych modlitwach. Nie jesteście sami. To czas, kiedy każdy z nas musi pomóc jak może swoim sąsiadom, współpracownikom i innym obywatelom – mówił Obama, który po ponad trzech latach od zakończenia urzędowania nadal jest ikoną amerykańskiej polityki.