Reklama

Barack Obama wyszedł z politycznej hibernacji

Po roku ciszy odezwał się były prezydent i oficjalnie udzielił swojemu byłemu zastępcy Joe Bidenowi poparcia w wyborach.

Aktualizacja: 15.04.2020 19:10 Publikacja: 15.04.2020 19:10

Barack Obama w nagraniu wideo w prezydenckim stylu wezwał Amerykanów do wykazania się hartem ducha w

Barack Obama w nagraniu wideo w prezydenckim stylu wezwał Amerykanów do wykazania się hartem ducha w trudnych czasach pandemii

Foto: Handout/BidenForPresident/AFP

Korespondencja z Nowego Jorku

To jeden z wielu wyrazów poparcia od ważnych osobistości, ale wyjątkowo ważny. Były prezydent Barack Obama od miesięcy obserwował z boku wyścig o nominację Partii Demokratycznej. Nawet jeżeli kandydaci powoływali się na niego i nawiązywali do jego kadencji, unikał komentarzy, zapowiadając, że wypowie się pod koniec prawyborów.

Teraz, gdy na polu walki po stronie demokratycznej został jeden kandydat – Biden, Obama wezwał Amerykanów do zjednoczonego poparcia go w listopadowych wyborach.

– On ma osobowość i doświadczenie potrzebne do tego, żeby nas poprowadzić przez ciemny okres w historii i mozolne wyciąganie gospodarki na prostą. Wiem, że otoczy się ekspertami, naukowcami, wojskowymi, którzy wiedzą, jak działa rząd, i zależy im na tym, aby działał dobrze – powiedział Obama w nagraniu wideo. Głosem prezydenta wygłaszającego odezwę do narodu wezwał Amerykanów do wykazania się hartem ducha w trudnych czasach pandemii i wyraził współczucie dla tych, którzy przez koronawirusa stracili bliskich albo dotykają ich problemy finansowe.

– Michelle i ja pamiętamy o was w naszych modlitwach. Nie jesteście sami. To czas, kiedy każdy z nas musi pomóc jak może swoim sąsiadom, współpracownikom i innym obywatelom – mówił Obama, który po ponad trzech latach od zakończenia urzędowania nadal jest ikoną amerykańskiej polityki.

Reklama
Reklama

Nawiązując do obecnej sytuacji, w której demokraci ostro krytykują podejście prezydenta Donalda Trumpa do zarządzania krajem ogarniętym pandemią Covid-19 (ponad 600 tys. Amerykanów jest zakażonych, a ponad 26 tys. zmarło), Obama przedstawił swoją wizję przywództwa potrzebnego Ameryce. – To przywództwo kierujące się wiedzą i doświadczeniem, szczerością i pokorą, współczuciem i wdziękiem. Taki rodzaj przywództwa jest na poziomie Białego Domu. Z dumą udzielam poparcia Joe Bidenowi w wyborach prezydenckich – powiedział.

W swym wystąpieniu zrobił też ukłon wobec młodych i progresywnych zwolenników senatora Berniego Sandersa, socjalistycznego demokraty, który zrezygnował w ubiegłym tygodniu z kandydowania i poparł Bidena. Zjednanie ich sympatii to jedno z największych wyzwań stojących teraz przed byłym wiceprezydentem, który reprezentuje centrum Partii Demokratycznej i któremu sympatycy Sandersa do końca nie ufają.

Obama pochwalił Sandersa za wprowadzenie nowych tematów do ideologii Partii Demokratycznej i zasygnalizował, że w kampanii Bidena znajdą się teraz bardziej progresywne kwestie. – Jeżeli ja dzisiaj ubiegałbym się o fotel prezydencki, nie byłaby to ta sama kampania, jaką prowadziłem w 2008 r. Świat jest inny. Musimy patrzeć w przyszłość. Bernie to rozumie i Joe to rozumie – powiedział Obama.

Lewicowi działacze, którzy popierali Sandersa, zastrzegli niedawno, że zanim przerzucą głosy na Bidena, oczekują, iż udowodni on, że stać go na ustępstwa na ich korzyść. Obama próbuje przekonać, że Biden widzi ich potrzeby.

W środę, również po długim milczeniu, poparcia Bidenowi udzieliła senator Elizabeth Warren, jego była rywalka, która kilka tygodni temu zawiesiła kampanię. – Nie możemy pozwolić Trumpowi na narażanie życia Amerykanów. Dlatego z dumą udzielam poparcia Bidenowi na prezydenta – powiedziała.

W najbliższym czasie w jej ślady ma pójść Hillary Clinton, kandydatka Partii Demokratycznej sprzed czterech lat. Te i inne głosy poparcia mają na celu pokazanie Amerykanom, że Partia Demokratyczna stoi murem za Bidenem i wspiera go w pojedynku z Trumpem.

Reklama
Reklama

„Więź, jaka łączy Obamę z Afroamerykanami, nie ma sobie równych. Sanders ma za sobą rzesze lojalnych młodych ludzi i liberalnych aktywistów. A Clinton i Warren cieszą się sympatią kobiet z okręgów podmiejskich, kolejnej ważnej grupy wyborców” – pisze „Washington Post”.

Takie wyrazy poparcia są cenne dla Bidena, nie tylko ze względu na to, że poszerzają mu grono poparcia. Od kilku tygodni, ze względu na obostrzenia w życiu społecznym spowodowane pandemią, kandydat ten prowadzi swoją kampanię wyborczą ze studia telewizyjnego mieszczącego się w piwnicy jego domu, podczas gdy jego największy rywal ma do dyspozycji wszystkie stacje telewizyjne, które transmitują i komentują jego codzienne, ponaddwugodzinne konferencje prasowe oraz wpisy na Twitterze.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1415
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1414
Świat
Świat wrócił do polityki siły. Jan Krzysztof Bielecki o Chinach, Grenlandii i końcu wolnego handlu
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1413
Świat
Strzały i drony nad pałacem w Caracas. Zamieszanie po zaprzysiężeniu tymczasowej prezydent
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama