W Niemczech, które są krajem federalnym podobnie jak np. w USA to władze landów mają kompetencje, by wdrażać wskazywane przez rząd środki zmierzające do zwiększenia dystansu społecznego w kraju. Kanclerz Angela Merkel nie ulega wywieranej na nią presji w zakresie łagodzenia tych obostrzeń.

W Niemczech koronawirusa wykryto u ok. 150 tys. osób, w wyniku COVID-19 zmarło tam 5750 osób.

- Jako osoba, która wierzy w decyzje oparte na faktach, rekomenduję nam wszystkim bardzo ostrożne postępowanie, aby nie musieć znów zaostrzać łagodzonych przepisów - podkreślił Altmaier.

Pierwsze obostrzenia w Niemczech zaczęto wprowadzać w tygodniu rozpoczynającym się 22 marca.

W związku ze spadkiem liczby wykrywanych w ciągu doby zakażeń w Niemczech otwarto mniejsze sklepy, salony sprzedaży samochodów, a niektórzy uczniowie wracają do szkół.

Markus Soeder, premier Bawarii, która wprowadziła jedne z najbardziej surowych środków służących zwiększenie dystansu społecznego powiedział, że jego land małymi krokami zmierza do łagodzenia kwarantanny, aby nie zaprzepaścić sukcesów w walce z chorobą.

Soeder powiedział radiu BR, że w jego landzie otwarto 80 proc. placówek handlu detalicznego. - Jeśli to się sprawdzi w tym tygodniu, pomyślimy o dalszym łagodzeniu kwarantanny - mówił.