7 kwietnia w Wisconsin odbyły się prawybory prezydenckie - trzy tygodnie od wyborów władze mają informacje o 52 osobach, które wzięły w nich udział i zakaziły się koronawirusem. Kilka z tych osób - jak wynika z komunikatu władz - mogło zetknąć się z wirusem poza lokalami wyborczymi.

Gubernator stanu Tony Evers chciał przeprowadzenia prawyborów w formie korespondencyjnej - co jednak zablokował Sąd Najwyższy tego stanu. Wyborom korespondencyjnym sprzeciwiał się także stanowy Kongres zdominowany przez Republikanów (Evers jest członkiem Partii Demokratycznej).

Evers ostrzegał, że przeprowadzenie klasycznych wyborów doprowadzi do wzrostu liczby zakażeń.

W przyszłym tygodniu władze stanowe w Wisconsin przestaną sprawdzać czy nowo zakażone osoby brały udział w prawyborach, ponieważ okres, jaki minie od czasu prawyborów będzie już znacznie dłuższy niż okres inkubacji wirusa (który wynosi zazwyczaj do 14 dni).

Większość zakażeń u osób biorących udział w prawyborach stwierdzono w hrabstwie Milwaukee, gdzie przed lokalami wyborczymi ustawiały się długie kolejki.