Przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych testy dowiodły, że remdesivir pomógł pacjentom z poważnymi przypadkami COVID-19. Po zastosowaniu leku chorzy szybciej wrócili do zdrowia.
Trump był zwolennikiem użycia remdesiviru jako możliwego sposobu na opanowanie pandemii koronawirusa. W USA z powodu COVID-19 zmarło niemal 65 tys. osób.
Czytaj także:
Koronawirus w USA: Trump liczy na mniej niż 100 tys. ofiar
Mieszkańcy Kalifornii protestują. Chcą dostępu do plaż
Remdesivir został opracowany w celu zwalczania eboli, ale okazał się skuteczny przeciwko różnym koronawirusem, które pojawiły się od początku tego stulecia.
Wiceprezydent Mike Pence zapowiedział, że 1,5 miliona fiolek zacznie być rozprowadzanych do szpitali w poniedziałek.
O wynikach badań przeprowadzonych na grupie ponad 1000 pacjentów mówił dr Anthony Fauci, dyrektor Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w USA, doradzający prezydentowi Donaldowi Trumpowi w kwestii walki z epidemią koronawirusa. Przekazał, że lek wykazał pozytywny wpływ na czas powrotu do zdrowia.
Inne wyniki przedstawili naukowcy z Chin. Ich eksperyment, przeprowadzony na 237 ciężko chorych pacjentach w 10 szpitalach w prowincji Hubei wskazuje, że remdesivir nie ma większego wpływu. "Niestety, nasze badania pokazują, że leczenie to nie przynosi żadnych konkretnych korzyści" - napisał Bin Cao, główny autor badania.