Amerykański prezydent wziął udział w zorganizowanej w Białym Domu debacie poświęconej sytuacji na rynku gastronomicznym. Pod koniec spotkania poruszył temat sygnalistów oraz hydroksychlorochiny, leku antymalarycznego.
- Dużo dobrych rzeczy ukazało się o hydroksy. Zdziwilibyście się, jak wiele osób ją przyjmuje, szczególnie pracownicy służby zdrowia będący na pierwszej linii frontu (walki z epidemią - red.) - przed zakażeniem (SARS-CoV-2 - red.) - powiedział Donald Trump. - Ja też przyjmuję ten lek - dodał.
Pytany przez dziennikarzy o powód swej decyzji, prezydent oświadczył, iż uważa, że hydroksychlorochina pomaga.
Czytaj także: Trump grozi wycofaniem się USA z WHO
- Słyszałem wiele pozytywnych historii. A jeśli lek nie pomaga, to powiem tak - wiecie, nie zaszkodzi mi. Ten lek jest używany od ok. 40 lat, na malarię, na toczeń, na inne rzeczy - zaznaczył. Dodał, że "wielu" lekarzy przyjmuje hydroksychlorochinę. - Ja przyjmuję. Mam nadzieję, że wkrótce nie będę musiał, mam nadzieję, że znajdą odpowiedź (na COVID-19 - red.), ale sądzę, że ludzie powinni mieć prawo (przyjmować lek antymalaryczny - red.) - dodał.
Trump poinformował, że otrzymał w sprawie leku wiele sygnałów, w tym list od lekarza ze stanu Nowy Jork. W piśmie doktor stwierdził, że ma ponad 300 pacjentów, podaje im m.in. hydroksychlorochinę i żaden z jego pacjentów nie zmarł.
- Biorę hydroksychlorochinę i cynk. Na razie wydaje się, że jest w porządku - powiedział amerykański prezydent. Dodał, że przyjmuje lek na swą prośbę.
Lekarz z Białego Domu dr Sean Conley oświadczył, że po wielu rozmowach z prezydentem o dowodach na pozytywne i negatywne skutki przyjmowania leku "uznaliśmy, że potencjalne korzyści z leczenia przewyższają względne ryzyko".
W zeszłym miesiącu amerykańska Agencja Kontroli Leków i Żywności (FDA) ostrzegała przed podawaniem osobom z koronawirusem hydroksychlorochiny poza szpitalem wobec ryzyka śmierci pacjentów.
Skuteczność stosowania leku antymalarycznego w leczeniu COVID-19 nie została potwierdzona.
- To nasz prezydent. Wolałabym, żeby nie przyjmował czegoś, co nie zostało zatwierdzone przez naukowców, szczególnie gdy wziąć pod uwagę jego grupę wiekową i jego, nazwijmy to tak, grupę wagową - mówią, że to chorobliwa otyłość - powiedziała w CNN spikerka Izby Reprezentantów (Partia Demokratyczna) Nancy Pelosi, pytana o komentarz.
