„Decyzją Najjaśniejszego Patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyryla biskup armawirski i łabinski Ignacy oraz biskup kostomukszski i kemski Ignacy do czasu decyzji sądu cerkiewnego zostają odsunięci od zarządzania eparchiami powierzonymi ich opiece pasterskiej" – ogłosił moskiewski patriarchat.
Zaskoczenie wśród wiernych było znaczne. Dotychczas patriarcha karał duchownych niższych rangą, pierwszy raz zrobił to z biskupami. W dodatku – łamiąc zasady cerkiewne – uczynił to bez udziału synodu.
Sprzątanie po sobie
– Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej nastawił przeciw sobie Kreml, inteligencję i prawosławnych fundamentalistów. Jego działalność w czasie epidemii poderwała autorytet patriarchy – uważa komentator rosyjskiej sekcji Deutsche Welle Konstantin Eggert.
Teraz Cyryl próbuje zaprowadzić porządek. Obaj biskupi zostali formalnie oskarżeni o „naruszenie zasad cerkiewnych, niedające się pogodzić z dalszym zarządzaniem eparchiami". Rosyjscy dziennikarze już odkryli, że dotyczy ono spraw obyczajowych.
„(Wcześniejsze) oskarżenia sprowadzały się głównie do zarzutów pijaństwa i nietradycyjnej orientacji seksualnej. Cierpliwość patriarchy skończyła się, gdy pokazano mu opublikowane w Żiwom Żurnale (internetowa strona z blogami – red.) fotografie obnażonego biskupa (amrawirskiego) Ignacego. Patriarcha zapytał, o kim jeszcze tak piszą (w internecie – przyp. red.). Pod sąd posłano jeszcze i biskupa (kostomukszskiego) Ignacego – również w towarzystwie fotografii, również z tegoż Żurnała" – opisał jeden z nich związany z Cerkwią atmosferę towarzyszącą podejmowaniu patriarszej decyzji.
Szybkie kariery, szybkie samochody
Ten drugi biskup już cztery lata temu miał kłopoty. Prowadząc swoją toyotę land cruiser wpadł z nią do rowu (prawdopodobnie po pijanemu).
Jego pasażerka została po wypadku inwalidką: ze złamanym kręgosłupem i sparaliżowanymi nogami.
Początkowo dwaj inni pasażerowie wzięli winę na siebie, twierdząc, że to oni prowadzili. W końcu jednak biskup Ignacy sam zgłosił się na policję. Ale nie spotkały go żadne kary cerkiewne.
„Obaj Ignacowie to typowy produkt okresu »umacniania eparchii«, który zaczął się w 2011 roku. Wtedy to dziesiątki kleryków o wątpliwej reputacji zostało biskupami, bo kimś trzeba było obsadzić nowo tworzone biskupstwa" – przypomniał ten sam dziennikarz.
Znajdująca się w Karelii eparchia kostomukszska została w 2013 roku wydzielona z pietrozawodskiej, armawirska powstała w tym samym czasie.
Obu biskupów znajdujących się obecnie pod pręgierzem wyświęcał sam patriarcha Cyryl.
Odpychające bogactwo
– Również bogactwo na pokaz części hierarchów i kleru zniechęciły do Cerkwi wpływową mniejszość – wykształconych mieszkańców miast, przede wszystkim (choć nie tylko) młodzież – uważa Eggert.
W ciągu ostatniej dekady wypadki samochodowe duchownych – taki jak biskupa Ignacego – można liczyć na dziesiątki.
Jednocześnie wraz z wybuchem pandemii patriarcha Cyryl zwrócił się do władz państwowych z prośbą o zamrożenie płatności komunalnych Cerkwi. Patriarcha prosił nie tylko o odroczenie płatności, ale i wzywał bogatych parafian do wsparcia finansowego swoich cerkwi. Wywołało to odruchy niechęci „wpływowej, miejskiej mniejszości".
„Może należy najpierw zadbać o biednych parafian (pozbawionych przez kwarantannę możliwości zarobkowania – przyp. red.)" – pisali na portalach społecznościowych.
Ale na Cyryla obrazili się też fundamentaliści – właśnie za wprowadzenia ograniczeń sanitarnych. W wielu miejscach Rosji doprowadziło to do przepychanek z oddziałami policji, które próbowały je wyegzekwować.
– Patriarcha poniósł klęskę: jako administrator, de facto polityk i działacz społeczny – uważa Eggert.
