Wyrok zapadł po tym jak w ubiegłym miesiącu Rizieqa skazano na osiem miesięcy więzienia, za łamanie obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w czasie kilku imprez masowych, w tym ślubu jego córki, w którym uczestniczyły tysiące osób.

Rizieq jest duchowym przywódcą zdelegalizowanego Frontu Ochrony Islamu (FPI).

Prokuratura domagała się dla duchownego sześciu lat więzienia za nagranie umieszczone na youtube'owym kanale szpitala, w którym był leczony w związku z zakażeniem koronawirusem.

Rizieq na nagraniu przekonywał, że jest całkowicie zdrowy, mimo iż test wykazał u niego zakażenie.

Skazano go za "głoszenie fałszywych informacji i celowe wywoływanie dezorientacji społeczeństwa".

Indonezja w poniedziałek przekroczyła liczbę 2 mln wykrytych zakażeń. W kraju zmarło jak dotąd 55 594 zakażonych koronawirusem.

Rizieq po usłyszeniu wyroku stwierdził, że go nie uznaje i będzie starał się go obalić.

Zwolennicy Rizieqa i jego obrońcy twierdzą, że wyrok jest motywowany politycznie, a jego celem jest uciszenie duchownego.

W ubiegłym roku Rizieq wrócił do Indonezji z Arabii Saudyjskiej, skąd uciekł przed zarzutami o posiadanie pornografii i obrazę państwa. Ostatecznie zarzuty te wycofano.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej