Dokładne kontrole żywności rodzą obawy o opóźnienia w transporcie albo nawet tymczasowe wstrzymanie importu żywności.
Chiny są największym na świecie importerem mięsa - dotychczas sprowadzały ok. 4 miliony ton mięsa rocznie.
Chińskie media informują, że pojawiły się obawy, iż wirus znajdował się na sprzedawanej na targu żywności - po tym jak wykryto cząsteczki wirusa na desce, na której krojono łososia.
Sieci supermarketów w całych Chinach zaczęły usuwać łososia ze swoich półek, a norwescy dostawcy poinformowali w poniedziałek, że import łososi do Chin został wstrzymany.
Mimo iż w weekend urzędnicy z Pekinu informowali, że próbki żywności sprzedawanej na targowiskach w różnych częściach miasta zostały przebadane na obecność wirusa - i wszystkie testy dały wynik negatywny, władze innych prowincji - Guangdong, Henan, Hebei i Junnan, a także miasto Tiencin rozpoczęły wzmożone kontrole dostępnej na ich terenie żywności.
Władze Guangdong ds. Kontroli Rynku poinformowały, że testom na obecność wirusa będzie poddawana mrożona wieprzowina, wołowina, jagnięcina, drób i owoce morza - zwłaszcza będzie dotyczyć to mrożonej żywności pochodzącej z importu.
Również w Tiencinie miały rozpocząć się testy importowanego mięsa pod kątem obecności koronawirusa.