Budowany gazociąg jest źródłem napięć z administracją USA, która argumentuje, że daje on zbyt dużą przewagę prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, zwiększając zależność energetyczną Europy od Rosji.

Gazprom i jego zachodni partnerzy ukończyli 95% rurociągu do przesyłania gazu ziemnego pod Morzem Bałtyckim, omijając w ten sposób Ukrainę i Polskę

Armin Laschet, który jest faworytem do zastąpienia Angeli Merkel, gdy ta ustąpi ze stanowiska kanclerz po wrześniowych wyborach, powiedział w telewizyjnej debacie na temat polityki zagranicznej, że ukończony w 95% rurociąg powinien zostać ukończony.

Jednocześnie, jeśli Rosja nie będzie trzymać się zasad, lub wykorzysta rurociąg przeciwko Ukrainie, "zawsze możemy przerwać ten projekt, nawet po zakończeniu rurociągu".

Minister finansów Olaf Scholz, kandydat na kanclerza z centrolewicowej SPD, przyjął takie samo stanowisko, mówiąc: "Wszystko, co narusza tranzyt gazu i bezpieczeństwo Ukrainy, ma konsekwencje dla potencjalnego tranzytu przez ukończony rurociąg".

Annalena Baerbock, kandydatka Zielonych, którzy zajmują drugie miejsce w sondażach opinii publicznej i mogą zastąpić SPD jako młodszy partner koalicyjny konserwatystów, powtórzyła swój sprzeciw wobec gazociągu.

- Wyobraźmy sobie zimę w Europie - powiedziała. - Nie będziemy mogli powiedzieć "Teraz nie mamy już więcej gazu". Pan Putin chce zdestabilizować nie tylko Ukrainę, ale i nas jako Europejczyków - dodała.