- Nelson Mandela jest nadal ciężko chory, ale jego stan jest stabilny - wynika z doniesień prezydenta RPA Jacoba Zumy.

Prezydent Zuma ponowił prośbę, by naród modlił się za Nelsona Mandelę.

Mandela, który znajduje się w szpitalu w Pretorii, ma infekcję płuc. Na nawracające infekcje płuc cierpi od dłuższego czasu. Odwiedza go była żona Winnie Madikizela-Mandela oraz córka, która przyleciała z Argentyny.

Nelson Mandela ma 94 lata. To jego piąty pobyt w szpitalu w ciągu dwóch lat.

Mandela został pierwszym czarnoskórym prezydentem w RPA po wygranej w wyborach w 1994 r. Podczas pobytu w więzieniach, w których spędził łącznie 27 lat za walkę z apartheidem, zaraził się gruźlicą. W 1988 r. spędził z tego powodu sześć tygodni w szpitalu i od tego czasu często zapada na infekcje płuc.

Weterana walki z apartheidem i laureata Pokojowej Nagrody Nobla z 1993 r. hospitalizowano także na początku grudnia ubiegłego roku z powodu infekcji dróg oddechowych. Przeszedł też operację usunięcia kamieni żółciowych. Były prezydent przebywał wówczas w szpitalu prawie trzy tygodnie.