- Do końca wakacji chcemy dać jasny przekaz czy rzeczywiście od października szczepienia dobrowolne na COVID będą typowymi szczepieniami dobrowolnymi w Polsce - dodał.

- Wszystkie szczepienia w Polsce, które nie są szczepieniami obowiązkowymi, to szczepienia płatne refundowane dla grup ryzyka - przypomniał Andrusiewicz.

Od czego będzie zależeć decyzja ws. wprowadzenia płatności za szczepienia na COVID-19?

- Od zdania ekspertów Rady Medycznej, Zespołu ds. Szczepień przy ministrze zdrowia. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów - odpowiedział rzecznik resortu zdrowia.

A dlaczego w Polsce spada zainteresowanie szczepieniami?

- Myślę, że nasycenie osobami chętnymi jest już dosyć duże. Wyszczepienie mamy na poziomie 54 proc. (uprawnionych do szczepienia - red.) a zainteresowanie na poziomie 70 proc. - wyliczał Andrusiewicz.

- Pozostaje grupa 30 proc. z których chcielibyśmy 10-15 proc. osób zachęcić i wyciągnąć do szczepienia. 10-15 proc. osób to raczej osoby, które nie wezmą udział w programie szczepień, mają twarde przekonanie antyszczepionkowe - ocenił.

- Moim pragnieniem, pragnieniem ministra zdrowia jest aby do końca wakacji zaszczepionych zostało 70 proc. dorosłych mieszkańców Polski - mówił też Andrusiewicz.