Na szczycie G20 w Petersburgu świat podzielił się na dwa bloki: rosyjski i amerykański. Szefowie państw nie zdecydowali o ewentualnej interwencji wojskowej w Syrii. Piękne, kapiące złotem wnętrza Pałacu Konstantynowskiego nie łagodziły obyczajów, uśmiechy były raczej na pokaz, ale język obrad był dość brutalny. Fot. AFP