Informację tę podał izraelski "Haaretz", cytując brytyjski "The Sunday Times"

Reklama
Reklama

Wspólne plany Izraela i Arabii stoją w sprzeczności z dążeniami Stanów Zjednoczonych, które wciąż liczą na porozumienie z Iranem. USA oferują złagodzenie sankcji gospodarczych w zamian za wycofanie się Iranu z planów rozwoju uzbrojenia nuklearnego

Według źródeł dyplomatycznych cytowanych przez "The Sunday Times", Arabia Saudyjska zgodziła się, by Izrael wykorzystał jej przestrzeń powietrzną podczas ataku na Iran. Zaoferowała też wspomożenie ataku poprzez udział w nim saudyjskich dronów, śmigłowców ratowniczych i samolotów-tankowców.

Według źródeł izraelska agencja wywiadowcza Mossad pracuje z urzędnikami z Arabii nad skonstruowaniem umowy, która ma być podpisana po zawarciu "porozumienia nuklearnego"  w Genewie.

"Po podpisaniu porozumienia w Genewie opcja militarna znów wróci do gry. Saudyjczycy są wściekli i skłonni zapewnić Izraelowi wszelką pomoc, jakiej będzie potrzebował" - cytuje Times swoje źródło.

Dziś z wizytą przybywa do Izraela prezydent Francji Francois Hollande. Może się spodziewać ciepłego przyjęcia dzięki prezentowanemu konsekwentnie poglądowi, że "irański program nuklearny musi się jak najszybciej skończyć".

Śmiertelna umowa? Izrael: rozmowy z Iranem "złe i niebezpieczne"