Reklama

Białoruś: Łukaszenko może liczyć tylko na Kreml

Po swoim szóstym „zwycięstwie" Łukaszenko z pierwszą wizytą udał się do Rosji. Może liczyć tylko na Kreml.
Klęcząca kobieta powstrzymuje OMON. W niedzielę w Mińsku protestowało ponad 100 tys. ludzi

Klęcząca kobieta powstrzymuje OMON. W niedzielę w Mińsku protestowało ponad 100 tys. ludzi

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

W poniedziałek rządzący od 1994 roku przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko udał się do Soczi. Po raz pierwszy wyjechał z kraju, odkąd „wygrał" wybory prezydenckie 9 sierpnia. Po raz pierwszy spotkał się też z Władimirem Putinem w czasie trwających już od półtora miesiąca protestów na Białorusi.

W letniej rezydencji Boczarow Ruczaj spotykali się za zamkniętymi drzwiami w cztery oczy. Podczas przerwy w rozmowie pojawili się przed kamerami i Władimir Putin oświadczył, że Rosja udzieli Białorusi kredytu w wysokości 1,5 mld dolarów. Poparł też reformę konstytucyjną na Białorusi, którą wcześniej zapowiadał Łukaszenko, nie wskazując szczegółów.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama