W krótkim liście sygnatariusze piszą:
"W dniach, kiedy decyduje się los Krymu i naszych rodaków, działacze kultury nie mogą być obojętnymi obserwatorami z chłodnym sercem.
Nasza wspólna historia i wspólne korzenie, nasza kultura i jej duchowe pochodzenie, nasze podstawowe wartości i język połączyły nas na zawsze.
Chcemy, by wspólnota naszych narodów i kultur miała silną przyszłość.
Dlatego też zdecydowanie informujemy o naszym poparciu dla stanowiska prezydenta Federacji Rosyjskiej w sprawie Ukrainy i Krymu."
Pod listem podpisało się wielu znanych artystów rosyjskich, choć podpisów wielu innych brakuje. Wśród sygnatariuszy jest bardzo wielu dyrektorów instytucji kulturalnych utrzymywanych z budżetu państwa, takich jak uczelnie artystyczne lub muzea pisarzy i artystów.
List podpisało także wielu znanych artystów. Są wśród nich m.in.:
- sławny dyrygent Walerij Giergijew (uhonorowany w 2011 . przez ministra kultury Polski Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis");
- pianista Denis Matsujew;
- dyrektor Teatru Bolszoj Władimir Urin;
- altowiolista Jurij Baszmiet;
- prezes Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknej Zurab Cereteli;
- były tancerz Teatru Balszoj Nikołaj Ciskaridze;
- osiem członkiń chóru Burjanowskije Babuszki, który zajął drugie miejsce w konkursie Eurowizja w 2012 roku;
- Jelena Gagarina, córka pierwszego kosmonauty, dyrektorka muzeów kremlowskich;
- Nikołaj Rastorgujew, lider Liube, ulubionego zespołu rockowego Putina (Rastorgujew powiedział radiu Echo Moskwy, że o podpisanie listu poprosił go wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Kultury);
- Fiodor Bondarczuk, reżyser "Stalingradu",największego rosyjskiego hitu kinowego ubiegłego roku.
List można przeczytaj na stronie Ministerstwa Kultury Rosji.