Sośnierz, komentując rekordową, dobową liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce odnotowaną w czwartek powiedział, że "można było to przewidzieć" i "można było uniknąć takiej liczby zakażeń".

- Myśmy od początku epidemii nie nauczyli się wychwytywać tych, którzy tę epidemię rozsiewają - ocenił poseł Porozumienia.

Sośnierz ubolewał, że odpowiedzialni za walkę z epidemią w Polsce "wykazują dużą odporność na naukę i doświadczenie". Powołał się przy tym na przykład województwa śląskiego, gdzie długimi tygodniami liczba wykrywanych zakażeń koronawirusem była najwyższa w Polsce. Obecnie województwo to jest na dalszym miejscu jeśli chodzi o liczbę wykrywanych w ciągu doby zakażeń.

- Przeprowadzono tam szerokie akcje testowania ognisk. Doświadczenie śląskie powinno być asumptem, by zmienić coś w walce z epidemią koronawirusa - ocenił Sośnierz.

Mówiąc o nowej strategii testowania wdrożonej przez resort zdrowia, która obejmuje testowanie wyłącznie pacjentów objawowych, Sośnierz stwierdził, że "objawowi to objawowi - wiedzą, że są chorzy, siedzą w domu i nie zakażają". Tymczasem, jak dodał, większość zakażonych jest bezobjawowych (poseł Porozumienia mówił o ok. 60 proc. zakażonych).

Na pytanie czy Jarosław Kaczyński, który ma wejść do rządu jako koordynator resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, nie powinien objąć nadzorem Ministerstwa Zdrowia, Sośnierz odparł, że "silne kierownictwo walki z epidemią jest potrzebne".

- Od początku mówiłem, że trzeba powołać pełnomocnika, fachowca w organizacji opieki zdrowotnej. Zwykły polityk może mieć z tym problem. Nie rekomendowałbym tu prezesa PiS - ma inne ważniejsze, albo równie ważne zadania - ocenił Sośnierz.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

- Najważniejsze to wyławiać ze społeczeństwa osoby będące nosicielami koronawirusa - podsumował poseł Porozumienia.