W omówieniu wywiadu z Katariną Barley stacja przypisała jej słowa o konieczności "finansowego zagłodzenia Polski i Węgier".
Niemiecka wiceprzewodnicząca PE miała w ten sposób mówić o ukaraniu tych państw za nieprzestrzeganie praworządności.
Tekst, opublikowany na portalu stacji radiowej, wywołał oburzenie polityków.
Sprostowania i przeprosin domagali się m.in. szef KPRM Michał Dworczyk i rzecznik rządu Piotr Müller.
"Ta wypowiedź jest oburzająca i przywołuje najgorsze skojarzenia historyczne. Można by powiedzieć, że Niemcy mają doświadczenie w głodzeniu i prześladowaniu Polaków... Oczekujemy oficjalnych przeprosin od pani Barley i wycofania się z tych haniebnych słów!" - napisał Dworczyk.
Wieczorem stacja wycofała się z pierwotnej postaci tekstu. "Wpierwszej wersji sfałszowaliśmy stwierdzenie Katariny Barley, wyolbrzymiając je. Naprawiliśmy ten błąd i przepraszamy" - napisała redakcja. Zmieniła tytył tekstu na "Wiceprzewodnicząca UE Barley: Zagłodzić finansowo Orbana".
Na stronie internetowej radia pozostała natomiast taka forma wypowiedzi katariny Barley:
"Jeśli teraz zrezygnujemy z rządów prawa, to przez kolejnych siedem lat będziemy mieć w UE takie warunki, których nasi obywatele również nie chcą.
Ponieważ nasze pieniądze z podatków zostaną wtedy wykorzystane przez reżimy takie jak Orbán i Kaczyński, którzy szuflami kładą pieniądze do własnych kieszeni, a przekształcają swoje kraje w demokracje, które nie mają już nic wspólnego z wartościami UE".