- Wydaje się, że trzeba wrócić do tych pomysłów, żeby system miał charakter regionalny. Czyli szpitale na poziomie województwa powinny być w ręku jednego dysponenta, powinien mieć on też środki na finansowanie ich działalności - przekonywał Balicki.

- Jak oceniamy z perspektywy 20 lat funkcjonowanie rynku wewnętrznego w Polsce, czyli rozdzielenia systemu finansowego od dostarczania świadczeń, to nie sprawdziło się, a zwłaszcza nie sprawdza się w warunkach takich jak pandemia - mówił były minister zdrowia.

- Dzisiaj ciągle szpitale mają własne strategie, właściciele nie mają środków na ich finansowanie - ubolewał.

Czy w ostatnich latach była podejmowana próba reformy systemu ochrony zdrowia? - Debata zainicjowana przez (ministra zdrowia) Łukasza Szumowskiego skończyła się publikacją i pewnymi wytycznymi - mówił Balicki.

- Myślę, że najbliższe miesiące, niezależnie od tego, że mamy COVID, powinno być dążenie do uzyskania lepszej sterowalności systemu. Pandemia może potrwać do końca przyszłego roku, jak zapowiada wielu ekspertów - dodał.

Czy polski system ochrony zdrowia wytrzyma pandemię? - Wydaje się, że przy obecnej wielkości liczby zakażeń system opieki zdrowotnej powinien dać sobie radę - mówił Balicki.

Zdaniem byłego ministra zdrowia środki publiczne przeznaczone na ochronę zdrowia powinny być o połowę wyższe. Jak dodał wówczas można byłoby podnieść wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek choć - jak zaznaczył - już dziś wynagrodzenia w niektórych grupach lekarzy są satysfakcjonujące.