- Liczyliśmy, że będziemy rozmawiać o strategii, o kolejnych scenariuszach - tę wiedzę mają naukowcy, epidemiolodzy, wirusolodzy. Czekaliśmy na to, że nastąpi zwrot w tej całej sytuacji. Ja uważam, że epidemia w tej chwili w dalszym ciągu jest tylko przygaszana, duży problem będzie dopiero w najbliższych tygodniach. My jako społeczeństwo nie jesteśmy do niej przygotowani - mówiła senator.

- Ja uważam, że strategia nie jest przygotowana. Te działania, które się w rządzie dzieją, są tylko ad hoc. Nie ma planów, nie ma strategii na najbliższy czas, która byłaby spójna - dodała.

- Jestem zszokowana tym, że przedstawia się strategię 1-2 września, a dopiero później konsultuje się z lekarzami rodzinnymi - mówiła senator. 

- Wirus spowodował to, że cały system ochrony zdrowia został obnażony. Od początku mówiliśmy, że brakuje pieniędzy, potem, że brakuje sprzętu, a teraz okazuje się, że brakuje kadr. I przez kilka miesięcy my o tym wiedzieliśmy - mówiła senator ubolewając, że nie podjęto działań, by zaradzić tej sytuacji.

- Lekarze i cały personel medyczny doskonale wie co ma robić. Zaangażowanie ze strony medyków jest przeogromne - przekonywała jednocześnie senator KO.

- Lekarze powinni czuć wsparcie, mieć zapewniony komfort pracy, być odpowiednio wynagradzani i szanowani. Szacunek należy się całemu personelowi medycznemu. My wszyscy powinniśmy wymóc na ekipie rządzącej ich ochronę. Oni się muszą czuć bezpiecznie w swoim miejscu pracy. Wszystkim lekarzom należy się szacunek - dodała.