fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sasin: Część lekarzy nie chce wykonywać obowiązków

Jacek Sasin, wicepremier, minister aktywów państwowych
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Mamy zabezpieczone środki medyczne do walki z pandemią - stwierdził wicepremier Jacek Sasin (PiS), oceniając na antenie radiowej Jedynki, że problemy występują, a jednym z nich jest to, że część środowiska lekarskiego nie chce wykonywać obowiązków.

We wtorek odbędą się rozmowy premiera Mateusza Morawickiego z liderami partii opozycyjnych poświęcone epidemii koronawirusa. - Dobrze by było, żeby udało się w tej sprawie znaleźć konsensus, jeśli chodzi o działania, które muszą być podejmowane. To nie jest temat, który powinien być poddany walce politycznej - powiedział na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia wicepremier Jacek Sasin.

Odnosząc się do walki z epidemią dodał, że "przed nami być może trudne decyzje, które będziemy musieli podejmować".

Opozycja zarzuca rządowi, że zmarnował czas i zamiast przygotowywać kraj na jesienną falę zakażeń SARS-CoV-2, a obóz władzy zajmował się sam sobą i rekonstrukcją rządu.

- To nie jest prawda. To twierdzenie opozycji nie jest prawdziwe. Chodzi też o to, żeby takich fałszywych informacji Polakom nie przekazywać, nie wzbudzać dodatkowego niepokoju, paniki, to nie jest potrzebne i to nie służy skuteczności walki z pandemią - skomentował Sasin.

Wyraził przekonanie, że "mamy dzisiaj odpowiednią liczbę łóżek szpitalnych, odpowiednią liczbę respiratorów". - Mamy zabezpieczone środki medyczne niezbędne do tego, żeby z pandemią walczyć. To jest zupełnie inna sytuacja, niż była wiosną i w żadnym wypadku nie można mówić, że ten czas został zmarnowany - oświadczył.

Wicepremier przyznał jednocześnie, że "oczywiście występują problemy". - Tym problemem chociażby jest w tej chwili zaangażowanie personelu medycznego, lekarzy. Niestety, występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego - chcę to wyraźnie powiedzieć: części, bo oczywiście bardzo wielu lekarzy i bardzo wiele pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki - ale część tych obowiązków wykonywać nie chce, czy to ze strachu przed epidemią - stwierdził Jacek Sasin dodając, że strach jest naturalny, ludzki, ale "w środowisku lekarskim nie powinien występować".

Zdaniem ministra aktywów państwowych, w związku z sytuacją epidemiczną należy podejmować "rozważne decyzje". - Lockdown, zamknięcie gospodarki - tego już powtórzyć nie możemy. Dzisiaj musimy położyć nacisk na dyscyplinę społeczną, na to, że musimy nosić maseczki, zachowywać dystans, to kluczowe - ocenił.

Według Sasina, zamykanie szkół czy handlu to coś, czego powtórzyć nie można ze względu na "ogromne koszty gospodarcze".

- Jeśli doprowadzimy do wielkiego kryzysu gospodarczego, a tak niechybnie by się musiało stać, to to się odbije też na naszej skuteczności walki z koronawirusem - zaznaczył.

Oburzenie słowami Jacka Sasina na temat niechęci do wykonywania obowiązków przez część lekarzy wyraził prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja. "Podważanie zaufania społecznego do osób wykonujących zawód lekarza w okresie pandemii jest krzywdzące i skrajnie nieodpowiedzialne" - napisał w liście do premiera Mateusza Morawieckiego.

Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA