Reklama

Wnuk Stalina krytykuje Putina

Jewgienij Dżugaszwili potępił aneksję Krymu i wojnę w Donbasie, określając zachowanie rosyjskiego prezydenta jako „bezmyślne”.

Publikacja: 28.01.2015 16:13

Jewgienij Dżugaszwili

Jewgienij Dżugaszwili

Foto: YouTube

- Co on (Władimir Putin - red.) robi? Jakie cele chce osiągnąć? Pokłócił nas z bliską dla nas Ukrainą. Jakich my dzisiaj mamy liderów? Nie mamy mądrych przywódców, jedynie złodziei – stwierdził wnuk sowieckiego dyktatora Józefa Stalina w rozmowie z „Daily Mail".

Poruszając temat rosyjskiej aneksji Krymu, Jewgienij Dżugaszwili powiedział, że podobne pytania trzeba było załatwiać nie przy pomocy siły, lecz prawa. Jak twierdzi, warto by było wcześniej spojrzeć przez pryzmat prawa międzynarodowego na decyzję Nikity Chruszczowa z 1954 roku odnośnie przekazania półwyspu Ukraińskiej SRR.

- W końcu można by było po prostu kupić Półwysep Krymski. Wiele można było zrobić, by siłą tego nie odbierać. Dziś oni mówią o „Małorosji". Jest XXI wiek, a nasi liderzy wciąż opierają się na starych metodach – powiedział Dżugaszwili.

Odpowiadając na pytanie dotyczące rosyjskich surowców energetycznych dostarczanych na Ukrainę, wnuk Stalina stwierdził, że Moskwa od lat prowadzi nieuczciwą politykę wobec Kijowa, a inne narody byłego ZSRR mają do tych zasobów takie same prawo jak Rosja.

- Podczas drugiej wojny światowej Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i przedstawiciele innych narodowości razem walczyli przeciwko nazistów w składzie Armii Czerwonej, broniąc swojego kraju i surowców, które posiada. Dlaczego nie sprzedają ich Ukrainie po niskich cenach? – pytał wnuk sowieckiego dyktatora. - Przodkowie Ukraińców bronili tych zasobów. Dlaczego płacą za te surowce energetyczne więcej od Niemców? Czy to jest sprawiedliwe? Wszystko dlatego, że to złodzieje przejęli władze w Rosji, a nie mądrzy ludzie – konkludował.

Reklama
Reklama

Według niego, obecnie Władimir Putin próbuje odgrywać w Rosji rolę ofiary, która cierpi w interesach całego kraju. Twierdzi, że rosyjska propaganda ciągle przekonuje, że Putin jest zagrożony i że przeciwko niemu działa cały świat.

- Ciągle widzimy Putina jeżdżącego na nartach, pływającego na jachcie, a nawet z nagim torsem. Świadczy to jedynie o bezmyślności – powiedział.

W rozmowie z brytyjskim tabloidem Dżugaszwili utrzymywał, że odpowiedzialność za zbrodnię w Katyniu ponoszą Niemcy i że jego dziadek jest ofiarą spisku, przygotowanego przez Polaków i Rosjan, którzy postanowili „przerzucić całą odpowiedzialność na Stalina".

- Gdyby to mieli zrobić Rosjanie, to dlaczego propaganda Hitlera nie wykorzystała tego wątku, gdy Niemcy zaatakowali ZSRR? – mówił Dżugaszwili. – Nie było żadnej egzekucji wykonanej przez Rosjan, bo zrobili to Niemcy – przekonywał.

Urodzony w 1936 roku Jewgienij Dżugaszwili jest nieślubnym synem Jakowa Dżugaszwili (starszy syn Józefa Stalina). W Rosji jest znany z tego, że od kilku lat walczy z tamtejszymi mediami o "dobre imię swojego dziadka". Wytoczył kilka procesów sądowych radiu „Echo Moskwy" i niezależnej „Nowej Gazecie" żądając odszkodowania za nazywanie jego dziadka „krwawym ludożercą". Podawał do sądu także rosyjską Dumę m.in. za uznanie zbrodni w Katyniu. Wszystkie te procesy kończyły się dla niego przegraną. Od decyzji rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości próbował się odwoływać w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, jednak Trybunał uznał dotychczasowe decyzje rosyjskiego sądu za uzasadnione.

Od lat jego bliskim współpracownikiem jest Jurij Muchin, autor kilku skandalicznych książek na temat zbrodni w Katyniu, przekonujących, że tysiące polskich oficerów zamordowali Niemcy.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1433
Świat
„Rzecz w tym”: Polityka siły. Trump zmienia globalne reguły gry
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Świat
To koniec Europy jaką znamy, pożegnajmy USA. Chiny niszczą stary ład
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama