FSB, która jest następczynią radzieckiej KGB, przestrzega Rosjan przed jakimikolwiek kontaktami z brytyjskimi dyplomatami. 

Wielka Brytania jest obecnie dla Rosji wrogiem numer jeden

„FSB stwierdziła istnienie przesłanek wskazujących, iż dyplomata prowadzi działalność wywiadowczą i dywersyjną, która zagraża bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej” – głosi komunikat Służby. 

Po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą Wielka Brytania jest uważana przez Kreml za jednego z najzagorzalszych wrogów Rosji – było tak zarówno za rządów torysów, jak i teraz, gdy krajem rządzi lewicowa Partia Pracy. Moskwa utrzymuje, że brytyjski wywiad prowadzi w Rosji działalność na poziomie nienotowanym od czasu zakończenia zimnej wojny, próbując wywołać destabilizację sytuacji wewnątrz kraju. Ataki na Wielką Brytanię w Rosji wzmogły się jeszcze, gdy prezydentem USA został Donald Trump i Kreml zaczął obniżać temperaturę konfrontacji z Waszyngtonem, przedstawiając Trumpa jako polityka konstruktywnego, zmierzającego do porozumienia z Rosją. 

Czytaj więcej

500 dolarów i „wyjazd życia”. Tak działa rosyjska siatka sabotażystów w Europie

Wielka Brytania, która regularnie udziela Ukrainie pomocy finansowej i wsparcia militarnego (w postaci przekazywanej broni oraz szkoleń ukraińskich żołnierzy prowadzonych przez brytyjskich instruktorów) uważa Rosję za bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa i oskarża rosyjski wywiad o prowadzenie dużych cyberataków, a także aktów dywersji, sabotażu czy nawet zabójstw na terytorium państw Zachodu. 

FSB: Aby uniknąć odpowiedzialności karnej, nie spotykajcie się z brytyjskimi dyplomatami

Rosyjskie media opublikowały zdjęcie brytyjskiego dyplomaty, który został uznany za szpiega i podały, że MSZ Rosji przekazał protest na ręce brytyjskiego charge d'affaires w związku z domniemaną działalnością szpiegowską dyplomaty. 

Moskwa nie będzie tolerować działań działających niejawnie brytyjskich oficerów wywiadu na terytorium Rosji

Komunikat MSZ Rosji

FSB oskarżyło Jansego van Rensburga o próbę „pozyskania informacji wrażliwych w czasie nieformalnych spotkań z rosyjskimi ekspertami na polu gospodarki”. „Aby uniknąć negatywnych konsekwencji, w tym odpowiedzialności karnej, FSB rekomenduje rodakom, by powstrzymywali się od spotkań z brytyjskimi dyplomatami” – głosi komunikat. Brytyjski dyplomata ma opuścić Rosję w ciągu dwóch tygodni. 

Z komunikatu rosyjskiego MSZ wynika, że na ręce brytyjskiego charge d'affaires w Moskwie przekazano „zdecydowany protest” w związku z tym, że pracownik ambasady świadomie podał nieprawdziwe informacje na swój temat, ubiegając się o prawo wjazdu do Rosji. „Rosyjskie władze pozyskały też informacje wskazujące, że ten pracownik jest członkiem brytyjskiej służby wywiadowczej” – czytamy w komunikacie MSZ Rosji.

MSZ Rosji podkreśliło przy tym, że „Moskwa nie będzie tolerować działań działających niejawnie brytyjskich oficerów wywiadu na terytorium Rosji”. 

Już wcześniej Rosja objęła brytyjskich dyplomatów ograniczeniami, przypominającymi te z czasów zimnej wojny. Brytyjski personel dyplomatyczny musi m.in. informować o planach podróży na odległość większą niż 120 km.