Reklama

32 min. 8 sek.

Świat wrócił do polityki siły. Jan Krzysztof Bielecki o Chinach, Grenlandii i końcu wolnego handlu

Czy Zachód sam „wyhodował” chińską potęgę i dlaczego dziś Ameryka wraca do power politics? W podcaście „Rzecz w tym” Bogusław Chrabota rozmawia z Janem Krzysztofem Bieleckim – byłym premierem, ekonomistą i politykiem – o tym, jak globalizacja zmieniła się w geopolityczną grę o produkcję, surowce i szlaki transportowe. W tle: Wenezuela, Kanał Panamski i scenariusz „referendum” zamiast aneksji Grenlandii.

Publikacja: 07.01.2026 17:00

Bielecki przekonuje, że dzisiejsze zaskoczenie Zachodu jest spóźnione: świat zmieniał się od lat, tylko jak mówi – nie wszyscy na to patrzyli wystarczająco analitycznie. Jako punkt zwrotny wskazuje wejście Chin do WTO i konsekwencje statusu kraju rozwijającego się.

Reklama
Reklama

– W 1999 r. administracja amerykańska nagięła przepisy, żeby Chiny mogły wstąpić do WTO – mówi. Dodaje, że przez kolejne dekady Europa i USA – w logice globalizacji – współuczestniczyły w budowie chińskiej potęgi.

Czytaj więcej

Donald Trump do republikanów: Jeśli nie wygramy, czeka mnie impeachment

Nie ma mocarstwa bez stali i tytanu

W ocenie Bieleckiego Amerykanie doszli do wniosku, że dotychczasowy model jest dla nich nie do utrzymania: zbyt duże deficyty, zbyt duże uzależnienia i za mało własnej produkcji.

– Nie można prowadzić wojny, jak się nie zbuduje helikoptera czy czołgu. Do tego potrzeba trochę blachy, trochę tytanu – tłumaczy. To wprost prowadzi do wniosku, że „polityka siły” nie jest ideologią, tylko odpowiedzią na realne ograniczenia państwa.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Operacja w Wenezueli i pojmanie Nicolása Maduro. Jak oceniają to Amerykanie?

Wenezuela, Panama i geopolityka „na amerykańskim podwórku”

Co Wenezuela ma wspólnego z tą opowieścią? Bielecki odpowiada, że chodzi o szerszą przebudowę pozycji USA i obecność rywali w miejscach strategicznych.

– Jeżeli coraz więcej nieprzyjaciół ląduje na terytorium – bardzo istotnym z punktu widzenia bezpieczeństwa – przejmuje np. kanał panamski, który USA wybudowało… – wyjaśnia, wskazując na znaczenie infrastruktury i szlaków transportowych. W tej logice power politics to również walka o kontrolę wpływów, kontraktów i dostępu do surowców.

Czytaj więcej

Wenezuela po ataku USA: Ropa dla Stanów Zjednoczonych zamiast wolności?

„Chińczycy zabijają handel”

Bielecki mówi o kryzysie samej idei wolnego handlu: jego zdaniem handel przestaje być wymianą, jeśli jedna strona chce produkować wszystko, a druga ma tylko kupować.

– Handel polegał na tym, że ja kupuję i sprzedaję równocześnie (…) Natomiast jeżeli ja mam wyłącznie od pana kupować, no to jest pytanie, na czym mam zarabiać – mówi. I dodaje kluczową konkluzję: – Chińczycy zabijają w tej chwili handel.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Biały Dom nie wyklucza opcji militarnej w sprawie Grenlandii

Grenlandia: nie aneksja, tylko referendum – i polski pragmatyzm

W części o Grenlandii Bielecki dystansuje się od scenariusza militarnego. Zakłada raczej wariant polityczny: próba dogadania się z ludnością miejscową i możliwe referendum.

A gdy Chrabota podnosi kwestię zasad niezmienności granic, Bielecki wskazuje na polski interes: bezpieczeństwo wschodu i znaczenie USA.

– Jeśli uważamy, że priorytetem bezpieczeństwa Polski jest powstrzymanie Rosji i utrzymanie przy życiu suwerennej Ukrainy, to niezbędna jest pomoc czy wsparcie amerykańskie. Koniec, kropka – podsumowuje.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama