Przy korygowaniu modelu badacze biorą m.in. pod uwagę obostrzenia wprowadzane w poszczególnych krajach czy bieżącą wydajność systemu ochrony zdrowia.
Na model IMHE w przeszłości powoływała się m.in. administracja Donalda Trumpa.
Model zawiera trzy warianty - prognozę przy stanie obecnym, prognozę przy łagodzeniu obostrzeń i prognozę przy powszechnym stosowaniu masek.
Z obecnej prognozy wynika, że przy złagodzeniu obostrzeń w Polsce do marca 2021 roku na COVID mogłoby umrzeć ok. 86,8 tys. osób. W przypadku powszechnego stosowania masek liczba zgonów do 1 lutego wyniosłaby ok. 37 tysięcy.
Prognoza dotycząca stanu obecnego wskazuje, że szczyt jeśli chodzi o dobową liczbę zgonów (ok. 555) Polska osiągnie 1 grudnia. Przy łagodzeniu obostrzeń liczba zgonów doszłaby do 897 na dobę 17 stycznia - wskazuje model.
Jeśli chodzi o dobową liczbę zakażeń (zarówno tych wykrywanych testami, jak i tych niewykrytych), to - według modelu IMHE - obecnie notujemy ich w Polsce ok. 83,5 tysiąca (według oficjalnych danych najwyższy, dobowy przyrost liczby zakażeń wyniósł w Polsce 27 875 - i zanotowano go 7 listopada). W przypadku łagodzenia obostrzeń liczba ta doszłaby do ponad 135,6 tysięcy 30 grudnia. W obecnej prognozie właśnie notujemy szczyt dobowej liczby zakażeń.