W styczniu CDC rozpoczęło zintensyfikowany program monitorowania stanu zdrowia pasażerów przybywających do USA z krajów, w których istniały duże ogniska koronawirusa.

Celem programu było odnalezienie podróżnych, którzy są zakażeni i oddzielenie ich od innych pasażerów, przekazanie informacji potencjalnie zakażonemu pasażerowi i zarekomendowanie mu samoizolacji oraz przekazanie informacji władzom odpowiedzialnym za ochronę zdrowia w kraju, z którego dany pasażer przybył do USA.

Teraz - jak wynika z raportu CDC - okazuje się, że program wymagał wielu zasobów, ale charakteryzował się niską wykrywalnością.

Od 17 stycznia do 13 września CDC przebadało stan zdrowia ponad 766 tysięcy podróżnych, którzy dotarli na lotniska w USA.

Blisko 300 z nich spełniało kryteria wskazujące, że mogą być oni zakażeni koronawirusem. U 35 przeprowadzono testy, a 9 z nich dało wynik pozytywny. To oznacza, że w ramach programu zakażenie wykrywano u jednego na 85 tysięcy podróżnych.

CDC zakończyło program 14 września. Obecnie Centra skupiają się na komunikacji z pasażerami i zachęcanie ich do stosowania środków prewencyjnych chroniących przed zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.